Życie za życie

Od dawien dawna społeczeństwa wielu rajów zastanawiają się nad zasadnością karania śmiercią za największe przewinienia. Są tacy, którzy uważają, że tylko kara śmierci jest w stanie zmniejszyć przestępczość, bowiem strach będzie hamował wielu potencjalnych zbrodniarzy. Inni z kolei uważają, że nie można zabijać w akcie zemsty, to niehumanitarne i sprzeczne z kodeksem religii chrześcijańskiej. Zastanawiają się także artyści, malarze, pisarze oraz reżyserzy teatralni i filmowi. Jednym z nich jest Alan Parker, twórca filmu „Życie za życie”. Debatuje on nad wyrokiem śmierci, nad ideą zniesienia takiej kary. Bo co się dzieje, gdy zabije się niewinnego człowieka?

David Gale (Kevin Spacey) to profesor filozofii, który wykłada na renomowanym uniwersytecie w Teksasie, w stanie,w którym obowiązuje kara śmierci. Sam jest zagorzałym bojownikiem walczącym o to, by ją zniesiono. W jego mniemaniu Sądy są stronnicze i wyrokami skazującymi na taką kare ferują beztrosko, często się myląc. Nie potrafi jednak udowodnić, że zabito osobę, która na wyrok śmierci nie zasłużyła. U boku Davida stoi jego koleżanka z uczelni, Constance Harraway (Laura Linney). Pewnego dnia jednak życie Davida diametralnie się zmienia. Jest on bowiem oskarżony o gwałt na studentce, Berlin (Rhona Mitra). Winy Davidowi nie udowodniono, ale i tak relegowano go z uczelni, profesor tuła siew poszukiwaniu pracy, żadnej jednak poza pracownikiem sklepu nie może dostać. Jego życie legnie w gruzach, kiedy wraz z synem opuści go żona. Jest także wyrzucony z organizacji walczącej o zniesienie kary śmierci.

Po jakimś czasie w bestialski sposób zamordowana zostaje Constance Harrawa. Ktos skuł ja kajdankami, zmusił do połknięcia klucza, a potem nałożył jej foliowy worek na głowę. Ofiara udusiła się w kilka chwil. Identyczny sposób na zabójstwo w jednej ze swoich książek opisał David Gale, on też według Sądu miał motyw, bo... bo znał Constance. David zostaje skazany na karę śmierci. Wszyscy są przekonani, ze David jest zbrodniarzem, nawet Bitsley Bloom (Kate Winslet), dziennikarka mająca wyłączność na wywiad ze skazańcem. Po raz pierwszy spotyka się z nim na trzy dni przed egzekucją. David zaczyna opowiadać Bitsley rzeczy, o których dziennikarka nie miała pojęcia. Najpierw sceptycznie nastawiona, później wierząca w niewinność Davida Gale zaczyna prowadzić swoje śledztwo. Na kilka godzin przed egzekucja wie już, że to nie David zamordował Constance, nie potrafi jednak tego udowodnić. Po wielu godzinach walki Bitsley wraz ze swoim kolegą znajduje nagranie, na którym widać moment zbrodni. Widać też prawdziwego sprawcę. Czy uda się Bitsley wytrzymać egzekucję niewinnego człowieka?

„Życie za życie” to całkiem niezłe kino. Zaskakujące jest samo zaskoczenie, które nie rozwiązuje dylematów związanych z kara śmierci. Ale czy rzeczywiście jest to najbardziej surowa ze wszystkich kar i czy jest ona moralna? Fakt, przestępcy nie mają skrupułów, ale czy wszyscy tacy musimy być? Nie zawsze musi nam przyświecać idea „oko za oko”.

Najnowsze

Polecamy